Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kuchnia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kuchnia. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 5 grudnia 2011

czwartek, 1 grudnia 2011

Drewniana doniczka dla teściowej :)

Teściowa dostała półkę w winogrona a to jest komplecik.
decoupage
Takie małe nic bo ja lubię wymiary  XXL więc doniczki się nie liczą.

wtorek, 29 listopada 2011

Pudelko i taca na prezent

Taca przgięła i była o krok od kosza na śmieci.
Malowana, postarzana, znowu malowania, przemalowana a potem cholera nieco zżółkła pod wpływem lakieru. Będę udawała, ze tak miało być....
Na zewnętrznych brzegach mój popisowy element - kropeczki malowane wacikiem do czyszczenia uszu. Prawda że urocze?


Pudełko poszło lepiej.
Niestety muszę uważać na rodzaje emulsji, ponieważ niektóre reagują z lakierem i żółkną - okropnie to wygląda. Tyle że tak namieszałam emulsję, że sama nie wiem co zażółca.



Chińskie pudełeczko na herbatę

Próba sił - czyli po raz pierwszy cała góra wraz z bokami to jedna serwetka. Wyszło delikatnie mówiąc akceptowalnie. Niestety nie mogłam wytrzymać i przyprasowałam na miejscami wilgotny wikol. Wilgoć zmarszczyła serwetkę :( ech  szkoda.
Boki wyszły dobrze.
Podsumowując - mogło być gorzej.
Niestety ta technika wymaga cierpliwości - klej musi być suchy i koniec.
Aby odwrócić uwagę do niedociągnięć tu i tam pojawia się chińska literka :)

wtorek, 22 listopada 2011

Zielona skrzyneczka na zioła

Skrzyneczka stanowi serię eksperymentów. Chcę sprawdzić czy jedyną właściwą przecierką spodnią jest brąz? A może każdy kolor wygląda dobrze.
Zioła są próbą zieleni a w kolejce czeka już niebieska.
Początek wyglądał tak 

decoupage
Troszkę tego nie widać, ale skrzynka nie jest pomalowana na biało. Kolor pokrywający to kiepsko pomieszana biel, zieleń i żółć. Takie mazy ale o to mi chodziło.
Lubię odrobinę umyślnego papractwa :)

Kolejny etap, to przyklejanie serwetek.
Doniczki wycięłam, a górę wyrwałam - ot taki kaprycho.
decoupage

Niby nie najgorzej ale nudno.
W kolejny kroku dodałam paseczki a potem troszkę kropeczek i zażółceń
decoupage
decoupage
Jeszcze tylko pomaluję 5x bezbarwnym i gotowe.

UWAGI.
 Kleiłam rozrzedzonym wikolem 2części wikolu + 1 część wody - i jest gites.

Kleiłam dziś także wikolem na żelazko,
Wikol w konsystencji między mlekiem a jogurtem. Podczas prasowania (jak by kto nie wiedział prasujemy przez papier do pieczenia) papier się przylepił do serwetki. Zgodnie z zaleceniem odłożyłam do wyschnięcia. Z suchego papier odchodzi sam nie niszcząc arcydzieła.
Trenowałam na kawałkach sklejki wiec nie ma co pokazywać



A wszystko zaczęło się od sushi

Potrzebowałam dwie deseczki do serwowania sushi.
Oczywiście takich jakie chciałam nie da się kupić w sklepie. W marketach są malutkie, "jednoosobowe" a ja chciałam aby spełniały funkcję półmiska. Mąż mi wyprodukował zgodnie z życzeniem, ale brakowało w nich duszy.
Duszą okazały się bambusowe serwetki.
15 minut klejenia i trzy dni lakierowania. Efekt widoczny poniżej.